#

Przyzwolenie

Sytuacje, w których dochodzi do wykorzystania władzy wynikającej z pozycji, siły czy zasobności portfela zdarzają się zawsze i wszędzie. Ofiarą może być każdy lub prawie każdy. Szczególnie narażone są osoby bezbronne lub zbuntowane, na przykład osoby starsze, dzieci i młode kobiety.

„Wyspa zaginionych dziewcząt” Alex Marwood to kolejna jej powieść, w której mamy do czynienia z zamkniętą i do pewnego stopnia hermetyczną społecznością (sekta w „Zatrutym ogrodzie”). Taki wybór zawsze stwarza autorowi możliwość pokazania zderzenia dwóch (lub więcej) światów, a także zaprezentowanie czytelnikowi miejsc nieznanych, obcych czy egzotycznych. W przypadku najnowszej powieści Alex Martwood mamy do czynienia z wyspą, a jej mieszkańcy przez wiele stuleci żyli w pewnej izolacji. Nawet obecnie ich kontakt ze światem zewnętrznym nie jest taki, jak w przypadku większości znanych nam wyspiarzy. Panuje tam wyraźny podział pomiędzy społecznymi rolami kobiet i mężczyzn, a mieszkańcy są wręcz fanatycznie przywiązani do tradycji i zwyczajów. Zderzenie kultur, społeczności lub potrzeb często prowadzi do konfliktów lub stwarza dobre warunki do popełniania rozmaitego rodzaju przestępstw. Tak też się dzieje w „Wyspie zaginionych dziewcząt.

Po śmierci starego diuka, „władcy” wyspy, jego następca zapowiada i konsekwentnie przeprowadza zmiany. Społeczność zaczyna się powoli zmieniać, dostrzegać nowe możliwości i korzyści. Jedną z osób, które inwestują w wyspę jest pozostający w bliskich relacjach z diukiem Matthew Meade. Ten bogaty przybysz cieszy się wśród lokalnej społeczności sporym poważaniem, ale chociaż większość aprobuje jego działania, mężczyzna i tak budzi nieufność. Tak bardzo różni się od wyspiarzy!

Główną bohaterką powieści jest nastoletnia Mercedes, która w wyniku zbiegu okoliczności, a potem w wyniku chciwości własnego ojca zostaje zatrudniona jako towarzyszka zabaw swojej równolatki – Tatiany Meade. Niestety wstępna fascynacja nową znajomą i nowymi możliwościami wkrótce powszednieje i sytuacja z atrakcyjnej staje się uciążliwa. Niestety, na skutek umowy Mercedes nie może zerwać kontraktu. Przez kilka kolejnych lat każde wakacje dziewczyny wyglądają tak samo: towarzyszy Tatianie. Podczas, gdy Mercedes zajęta jest wypełnianiem przykrego obowiązku znika jej siostra. Społeczność wyspy spekuluje na temat jej ucieczki z wyspy lub zamiany w syrenę, ale wkrótce prawda wychodzi na jaw. Mercedes przypadkowo – podczas nurkowania znajduje jej zwłoki. To początek serii niepokojących wydarzeń związanych z wyspą.

W przypadku „Wyspy zaginionych dziewcząt” mamy do czynienia z akcją toczącą się kilkutorowo i w różnym czasie. Poznajemy losy Mercedes i Meadów, ale także młodej, zbuntowanej i szukającego własnego miejsca na świecie Gemmy. Nastoletnia dziewczyna popada w konflikt z rodzicami i postanawia uciec z domu.

Leży na łóżku i patrzy w sufit. Chce jej się płakać w głos, ale nie będzie. Od jakiegoś czasu bez przerwy chce jej się płakać i krzyczeć, zdzierać sobie skórę z twarzy i wyć do księżyca. Dlaczego? Dlaczego mnie spłodzili, skoro mnie nie chcieli?”

Okazja do zmiany życia sama wpada jej w ręce, gdy zaczyna się nią interesować agencja modelek. Mimo ostrożności Gemma wpada w sidła i wkrótce przekonuje się, na czym ma polegać jej praca.

W ‘Wyspie zaginionych dziewcząt” Alex Martwood pokazuje sytuację, do której nie powinno dojść, gdyby nie milczące przyzwolenie wiedzących o niej osób. Jedną z nich jest Mercedes, która z towarzyszki zabaw Tatiany Meade z upływem lat przeobraziła się w zarządczynię domu. Domu, w którym odbywają się rozmaite przyjęcia, o których wolałaby nie pamiętać i w którym istnieją pomieszczenia, do których dostęp mają tylko właściciele i ich goście. Mercedes wie, co się tam dzieje, ale milczy. Nie zgłasza tego władzom, zresztą czy miałoby to sens, skoro na wyspie wszyscy się znają, a policja jest zależna od diuka? Wysokie zarobki i uzależnienie skutecznie zamknęły jej i jej znajomym usta na wiele lat. Czy wydarzy się coś, co spowoduje, że zmienią stronę? O tym przekonacie się sami, czytając „Wyspę zaginionych dziewcząt”.

I na koniec parę słów o postaciach w najnowszej powieści Alex Marwood. Można się pokusić o zrobienie pewnego podziału: wyspiarze, obcy prowadzący interesy na wyspie turyści, ofiary. Należący do wszystkich tych grup, a odgrywający znaczący rolę w powieści bohaterowie zostali barwnie nakreśleni, są zróżnicowani, budzą emocje. Zarówno te pozytywne i negatywne. Martwood postawiła w tej powieści na kobiety, to one dominują. Dążą do celu, są uparte, potrafią postawić wszystko na jedną kartę. Nie są jednak do siebie podobne, różni je pochodzenie, wykształcenie, pozycja społeczna, cel działania, wiek i wiele innych, Łączy na pewno jedno: są konsekwentne.

Najnowszą powieść Alex Marwood polecam miłośników thrillerów, ale nie tylko. Mam wrażenie, że większość czytelników znajdzie tu coś dla siebie: nieco egzotyczne miejsce akcji, zróżnicowane postacie, intrygę i wątki psychologiczne.


Agnieszka Pruska


o książce

fragment do czytania