#
#

tytuł: Gra luster

autor: Andrea Camilleri

tytuł oryginału: Il gioco degli specchi

tłumaczenie: Maciej A. Brzozowski

wydawnictwo: Oficyna Literacka Noir sur Blanc

premiera: 17 lipca 2019 r.

ISBN: 978-83-7392-654-7

liczba stron: 250

Lustereczko, powiedz przecie...

"Akcja (...) toczyła się w pokoju pełnym luster. Ten, który był w środku, nie wiedział, gdzie się znajduje, stracił zmysł orientacji i myślał, że rozmawia z kimś, kto stoi przed nim, a ten ktoś był jednak za nim".

Gra luster nie jest łatwą grą, albowiem człowiek znajduje się nagle w sytuacji poddającej w wątpliwość percepcyjne zdolności zmysłów, traci pewność tego, co jest prawdą, a co tylko złudzeniem. W tej grze najważniejszym i najtrudniejszym przeciwnikiem dla niego jest on sam...

W "Grze luster" Andrea Camilleri po raz kolejny zabiera swoich czytelników do małej sycylijskiej mieściny o wdzięcznej nazwie Vigata, mieściny, której nawet nie ma na mapie, a która – jak wieść gminna niesie – jest "dość wierną repliką rodzinnego miasteczka autora". To tutaj służbę pełni charyzmatyczny i przenikliwy komisarz Salvo Montalbano, charakteryzujący się zmiennymi nastrojami samotnik, a jednocześnie kobieciarz oraz wielbiciel dobrego jedzenia. Tym razem komisarz Montalbano staje przed trudnym zadaniem rozwiązania dwóch wydawałoby się zupełnie niepowiązanych ze sobą zagadkowych wydarzeń. Otóż przed jednym z opuszczonych magazynów wybucha bomba i chociaż wybuch nie wyrządza zbyt wielkich szkód komisarz swoim policyjnym nosem wyczuwa, że to tylko preludium, że ktoś kogoś próbuje zastraszyć, że to pokaz siły. Tylko kto i kogo? Już sama okolica, gdzie nastąpił wybuch jest podejrzana – to tutaj zamieszkuje część mafijnej rodziny Sinagrów, ale i zupełnie przypadkiem dwóch osobników mających na swoim koncie po kilka wyroków skazujących m.in. za napady, kradzieże czy handel narkotykami. Jednym słowem – towarzystwo proszące się o lub zwiastujące kłopoty.

Jest też druga wzbudzająca u komisarza sporo niepokoju sprawa, czyli zepsuty samochód Liliany Lombardo. Liliana to piękna i tajemnicza nowa sąsiadka Montalbana. Gdy więc pewnego ranka komisarz w drodze do pracy zauważa, że ma ona kłopoty z odpaleniem swojego małego japońskiego autka bez chwili wahania oferuje swoją pomoc. Ten zdawałoby się drobny sąsiedzki gest będzie miał ciąg dalszy i to, niestety, nie do końca przyjemny. Okazuje się bowiem, że nie jest to zwykła awaria, jaka przydarza się zwykłym ludziom, a celowe uszkodzenie silnika. Rodzą się więc kolejne pytania – kto za tym stoi? Czy to może jakiś zazdrosny kochanek? Czy też może ta na pozór bezbronna kobieta ma jakichś zaciekłych wrogów? Pytań wiele, a odpowiedzi żadnej... Sama zainteresowana również nie jest zbyt skora do udzielania jakichkolwiek informacji, a już w szczególności tych dotyczących życia prywatnego. Smaczku całej historii dodaje fakt, że między komisarzem a Lilianą nawiązuje się pewna nie do końca jednoznaczna relacja, która z racji pełnionej funkcji może (choć nie musi) okazać się dla niego nieco kłopotliwa...

W trakcie prowadzonego śledztwa dla komisarza i jego współpracowników jasne staje się, że obie te sprawy się łączą. Pytanie tylko – w jaki sposób? I co z tym wszystkim wspólnego ma dziura po kuli w samochodzie Montalbana? Jaki finał będą miały obie te zagadki i co okaże się w toku dalszego policyjnego dochodzenia tego zdradzić nie mogę, ale gwarantuję, że autor uknuł bardzo ciekawą, misterną i przekonującą intrygę kryminalną, a że rzecz dzieje się na Sycylii to wiadomo, że nie zabraknie też pięknych kobiet, okrutnych morderstw, mafijnych rodzin i ich odwiecznych brutalnych porachunków...

"Gra luster" jest osiemnastą z kolei odsłoną cyklu z komisarzem Montalbano. Salvo Montalbano to bez dwóch zdań jedna z najciekawszych i najbardziej nietuzinkowych postaci, jakie spotkałam na swojej czytelniczej drodze. Daleko mu jednak do ideału, to człowiek z krwi i kości, mężczyzna z całym wachlarzem zalet, choć i nie pozbawiony wad. Jak wspomniałam wyżej w swojej pracy odznacza się on wielką charyzmą oraz niezwykłą zdolnością kojarzenia faktów. Zna się na policyjnej robocie i lubi to, co robi. Wszystko to składa się na obraz skutecznego i bezgranicznie oddanego sprawie śledczego. Ma swoje wady, jak choćby nadmierna nerwowość i drażliwość, bezczelność czy upierdliwość, nie przeszkadza mu to jednak w zjednywaniu sobie ludzi. Mówi się, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie – ja Montalbana polubiłam od pierwszego spotkania, na wszystkie wady (jakie wady??? ;-) ) przymykam prawe oko i zamierzam tę znajomość kontynuować nadrabiając lekturę poprzednich części cyklu. Aż dziw bierze, że tylko raz, kiedyś dawno temu i to przelotnie nasze drogi się spotkały ;-)

Nie sposób tutaj również nie wspomnieć o języku, jakim operuje Camilleri. Autor serwuje czytelnikowi lekką, przyjemną w odbiorze narrację, okraszoną sporą dawką doskonałego humoru. Sam język jest prosty, momentami nawet potoczny, co w połączeniu z licznymi dialogami i stosunkowo niewielką liczbą stron sprawia, że książkę czyta się ekspresowo. Mało tego – czyta się ekspresowo i z szerokim uśmiechem na twarzy. Celne riposty komisarza, jego jedyne w swoim rodzaju wymiany zdań z doktorem Pasquano czy urocze pomyłki Catarelli rozbawiają do łez! Zaznaczyć należy jednak, że pod tą lekką powłoką i ironicznym spojrzeniem na rzeczywistość kryje się prawdziwy obraz Sycylii i prawdziwe życie, nie wyłączając osobistych dramatów i tragedii czy trudnych tematów społecznych...

Premiera "Gry luster" przypada na lipiec, szczyt sezonu urlopowego. Jeśli więc jeszcze zastanawiacie się, jaką lekturę spakować do walizki, podpowiadam – bierzcie Camilleriego. Jak napisano na okładce - "albo już kochasz książki Andrei Camilleriego, albo jeszcze ich nie czytałeś", trzeciej opcji nie przewidziano ;-) Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko to potwierdzić i serdecznie polecić "Grę luster" Państwa uwadze. Co też niniejszym czynię!

Na koniec przyszło mi podzielić się z Państwem bardzo smutną wiadomością – właśnie dzisiaj, 17 lipca 2019 r., w dniu polskiej premiery "Gry luster" w wieku 93 lat odszedł od nas Andrea Camilleri. Pozostanie On jednak na zawsze w naszej pamięci, jako znakomity reżyser teatralny oraz wielki pisarz, twórca kultowego komisarza Montalbano.

Żegnaj, Mistrzu!


WIĘCEJ O KSIĄŻCE

FRAGMENT DO CZYTANIA


Ewa Suchoń – nałogowa czytelniczka, która uwielbia swoją pasją zarażać innych. Miłośniczka mrocznych kryminalnych i thrillerowych klimatów. Życiowa optymistka. Zakochana w swoich rodzinnych Beskidach. Pasjonatka fotografowania i smakoszka kawy.