Gra z kryminałem

25.09.2008
Gra z kryminałem

ZwB Pani Profesor, w swojej książce Ta trzecia pisze Pani o tym, że „dzieła należące do literatury popularnej to doskonały teren do zaobserwowania elementów występujących wielokrotnie, schematów postaci, wędrownych motywów, matryc fabularnych” (s. 15). Jakie motywy czy schematy są w literaturze kryminalnej najstarsze, jakie najbardziej popularne?

Anna Martuszewska Najstarszym i najbardziej popularnym motywem literatury kryminalnej jest oczywiście przestępstwo, a konkretniej – morderstwo. Spotykamy się z nim już w micie – w Biblii Kain zabija Abla, a w mitach greckich Edyp swego ojca. Nie więc dziwnego, że właśnie mity, w których pojawiają się owe zbrodnie (warto dodać, że mają one charakter tym bardziej zbrodniczy, że dokonane są w rodzinie, czyli „wbrew naturze”, nakazującej ochraniać jej członków), są przywoływane jako początki literatury kryminalnej. Właściwa, „klasyczna” powieść kryminalna powstaje jednak dopiero w latach czterdziestych XIX w. (patronuje jej opowiadanie Edgara Allana Poe Zabójstwo przy Rue Morgue) i wiąże się nie tylko z motywem morderstwa, ale także z postacią detektywa, usiłującego dotrzeć do jego sprawcy oraz wchodzących tu w grę motywów. Utrwala ten schemat cały szereg pisarzy francuskich (m.in. Gaston Leroux i Emil Gaboriau) i angielskich drugiej połowy XIX w. oraz przełomu XIX na XX w., na czele z Arturem Conan Doyle’em, twórcą postaci Sherlocka Holmes’a i jego przyjaciela, doktora Watsona. Utrwalony także przez twórczość Agathy Christie i wielu pisarzy okresu dwudziestolecia międzywojennego i lat po II wojnie światowej, schemat kryminału opiera się więc z jednej strony na fabule związanej z dokonaniem zbrodni, z drugiej zaś – na dotyczącym jej śledztwie, tj. mozolnym dochodzeniu do osoby mordercy i przyczyn jego działania, a także na związanym z tym dedukcyjnym rozumowaniu. Z tymi dwoma szeregami zdarzeń wiąże się na ogół narracja zwana fachowo (za Stanko Lasiciem) linearno-powrotną, w której uczestnicząc w śledztwie, tj. w kolejnym przesłuchiwaniu świadków, poznajemy wyłaniający się z ich zeznań obraz dokonania morderstwa, jego sprawcy i motywów.

ZwB Czy są jakieś tematy, które się Pani w literaturze kryminalnej najbardziej podobają?

A.M. Muszę przyznać, że w literaturze kryminalnej szczególnie interesuje mnie nie tyle samo morderstwo i ciemne strony ludzkiej psychiki, z pewnością także nie tyle metody policyjnego śledztwa, ile uwidoczniający się w nim typ rozumowania. Zadaniem detektywa jest bowiem z ułamka dostępnej mu wiedzy o morderstwie, z nikłych ocalałych śladów wchodzących tu w grę jego przyczyn – wydedukować tożsamość osoby sprawcy tegoż morderstwa. Owa dedukcja wydaje mi się najbardziej frapująca. Czytając utwór, uruchamiam bowiem także swoje rozumowanie i sama próbuję odgadnąć osobę mordercy. To samo miał z pewnością na myśli Roger Caillois, kiedy swemu esejowi o powieści kryminalnej nadał tytuł: Powieść kryminalna, czyli Jak intelekt opuszcza świat, aby oddać się li tylko grze, i jak społeczeństwo wprowadza z powrotem swe problemy w igraszki umysłu. Pojęcie „gra” jest tutaj kluczowe, gdyż odbiorca zostaje zaproszony przez autora do uczestnictwa w rozwiązywaniu zagadki zbrodni, do gry typu intelektualnego, i to go może najbardziej kusić. Kiedy dotrze do końca utworu – porównuje zaś swe własne rozwiązanie zagadki z rozwiązaniem danym przez autora i jest chyba najbardziej zadowolony wówczas, gdy ten ostatni go jednak trochę przechytrzył, tj. zaskoczył, gdyż pierwsze z nasuwających się rozwiązań okazało się jednak błędne, dopiero następne czy kolejne jest w pełni przekonujące. Ale tak bywa tylko w utworach najlepszych twórców tego rodzaju literatury.

Radosne gryZwB W Pani wypowiedzi pojawiło się kluczowe słowo „gra”. Jest ono częścią tytułu Pani najnowszej książki Radosne gry. Oczywiście, książka ma szeroki zakres i nie sposób jej tu streścić, ale przewija się przez nią też motyw kryminału i literatury sensacyjnej. Jaką grę prowadzi Pani w książce z tym typem literatury?

A.M. Grę badacza, polegającą na rozszyfrowywaniu i opisywaniu gier znamiennych m.in. dla literatury sensacyjnej. Gra badacza ma bowiem zawsze charakter metagry, tj. opisuje inne gry, znajdując się – oczywiście metaforycznie – ponad nimi.

ZwB Jak Pani ocenia rolę literatury sensacyjnej współcześnie?

A.M. Współcześnie powieść kryminalna funkcjonuje w dwojaki sposób. Z jednej strony jest ona przez znawców zaliczana do literatury popularnej, czyli drugorzędnej, należącej do kultury masowej, i tym samym nieoceniona wysoko, uznana za produkt co prawda obecnie tolerowany, ale bynajmniej nie polecany. W bibliotekach półka z kryminałami jest najczęściej ukryta w głębi, bynajmniej nie pojawia się na pierwszym planie, gdzie stoją w pełni aprobowani autorzy. Z drugiej jednak strony – współczesna literatura, zwłaszcza zwąca się postmodernistyczną, nader często odwołuje się do schematów powieści kryminalnej. Za charakterystyczne można uznać użycie schematu kryminalnego w Imieniu róży Umberta Eco. Już na początku właściwej fabuły tej powieści dowiadujemy się, że jej bohater, uczony mnich Wilhelm z Baskerville (imię to odsyła nas do Conan Doyle’a, autora bardzo znanej powieści Pies Baskerville’ów) ma za zadanie rozszyfrować popełnione w klasztorze morderstwo, jego towarzysz, Adso z Melku, okazuje się kimś w rodzaju doktora Watsona, wkrótce też dochodzi do błyskotliwego posługiwania się przez Wilhelma dedukcją. Okazuje się jednak pod koniec utworu, że schemat kryminalny jest tu tylko swoistego rodzaju wędką służącą do złapania naiwnego czytelnika. Ostatecznie więc nie dedukcja przyczynia się do wyjaśnienia, kim jest zbrodniarz, śledztwo Wilhelma ponosi klęskę, istota powieści polega nie na grze znamiennej dla lektury kryminału, lecz na ciągłym wprowadzaniu czytelnika na manowce. Niemniej jednak funkcja schematu powieści kryminalnej, choćby użytego jako magnes mający przyciągnąć odbiorcę, jest znamienna, z podobnym zjawiskiem spotykamy się w wielu współczesnych powieściach, inny znaczący przykład to choćby Jaskinia filozofów José Carlosa Somozy.

ZwB Właśnie, pani książkę rozpoczyna cytat z Somozy. Lubi Pani tego autora?

A.M. Lubię, choć w tej chwili nie pamiętam, co jeszcze czytałam tego autora poza Jaskinią filozofów. Ale w ogóle sporo czytam literatury hiszpańskiej i hispanoamerykańskiej – niekiedy (choć bynajmniej nie zawsze) odpowiada mi mroczny klimat tej literatury.

ZwB Pani Profesor, czy literatura sensacyjna zyskała już swoje poczesne miejsce w badaniach literackich? Czy powstają prace na jej temat?

A.M. W badaniach literackich powieść kryminalna pojawiła się w okresie dwudziestolecia międzywojennego, zyskała jednak pełnię obywatelstwa dopiero po II wojnie światowej, zwłaszcza w badaniach francuskich, niemieckich i anglojęzycznych. W związku ze schematyzmem literatury kryminalnej stała się ona stosunkowo częstym obiektem badania w pracach strukturalistycznych lat 60. i 70. XX w. (typowo strukturalistyczna jest np. książka Stanki Lasicia, Poetyka powieści kryminalnej. Próba analizy strukturalnej). W Polsce po II wojnie przedmiotem zainteresowania badaczy stała się przede wszystkim tworzona w latach PRL-u powieść zwana milicyjną (najbardziej znane poświęcone jej prace to artykuł Stanisława Barańczaka Polska powieść milicyjna. Dominacja funkcji perswazyjnej a problemy gatunkowe z 1975 r. oraz jego esej Czytelnik ubezwłasnowolniony, wydany w Paryżu w 1985 r.), ale znane jest także kompendium Jerzego Siewierskiego Powieść kryminalna (1979), a w Słowniku literatury popularnej pod redakcją Tadeusza Żabskiego (I wyd. w 1997 r., II – w 2006 r.) wiele haseł dotyczy autorów powieści kryminalnej bądź niektórych elementów jej struktury (detektyw, zagadka zamknięty pokój). Współcześnie w Polsce rzadko jest ona jednak przedmiotem badań.

ZwB Jak Pani sądzi, z czego to wynika?

A.M. W ogóle zainteresowanie badaczy literaturą popularną jest stosunkowo świeżej daty, w pełni się rozwinęło w okresie po II wojnie, i znaczący wpływ miał tu właśnie strukturalizm, poszukujący schematów i struktur powtarzalnych. Badania te – strukturalistyczne w najmniejszym chyba stopniu, również w nie tak wielkiej mierze badania typu psychoanalitycznego – grzeszą nadmiernym wartościowaniem. Punktem wyjścia i dojścia wielu z nich jest bowiem swoisty dychotomiczny układ, tj. przekonanie o niższości literatury popularnej w stosunku do wysokoartystycznej, którego „dowiedzenie” staje się taż punktem dojścia.

ZwB Czy pokusiłaby się Pani o klasyfikację nurtów w literaturze kryminalnej?

A.M. Nurty literatury kryminalnej chyba najłatwiej ujmować w porządku historycznoliterackim. Początki jej bowiem tkwią w literaturze sensacyjno-awanturniczej (typu powieści Edgara Wallace’a, w której również trup potrafi słać się gęsto, ale główny nacisk pada na przygody bohaterów, wśród których niekoniecznie musi pojawiać się detektyw). Z niej wyłania się klasyczna powieść kryminalna, zwana też detektywistyczną. W dwudziestoleciu międzywojennym w USA powstaje odmiana określona mianem amerykański czarny kryminał, w której detektyw nie odnosi już tak spektakularnego zwycięstwa nad przestępcą (ten ostatni albo nie daje się złapać, albo ginie), potrafi posługiwać się też w śledztwie nie tylko rozumowaniem, lecz także metodami znamiennymi dla gangsterów. Również w dwudziestoleciu rozwija się niezauważana w polskich badaniach odmiana, którą można by nazwać powieścią policyjną (jej najznakomitszym przedstawicielem był piszący także po II wojnie Georges Simenon, twórca postaci komisarza Maigreta). W krajach demokracji ludowej i w ZSRR powstawała w latach tzw. realnego socjalizmu, wyrosła w pewnym stopniu także z tamtej, powieść milicyjna, nastawiona na apoteozę detektywów-milicjantów. Po roku 1989 nastąpił powrót do klasycznej powieści kryminalnej, której schematy bywają przełamywane także przez osadzanie wątków w przeszłości (Borys Akunin, Marek Krajewski) lub przez częściową dezaprobatę dla postaci detektywów-milicjantów (w twórczości Aleksandry Marininej, gdzie interesujące są także obrazy współczesnej Rosji).

ZwB A Pani typy kryminalne? Jakich autorów Pani lubi?

A.M. Chyba jednak najbardziej Agathę Christie, choć z pisarzy współczesnych także Aleksandrę Marininę i Henninga Mankella.

ZwB Razem z Panią polecamy zatem tych autorów. Serdecznie dziękuję za rozmowę.

 

Wywiad przeprowadziła J. Świetlikowska

 

Profesor Anna Martuszewska wybitna znawczyni literatury i kultury popularnej. Jest historykiem i teoretykiem literatury. Zajmuje się przede wszystkim prozą XIX wieku, literaturą popularną i teorią literackich światów możliwych. Autorka wielu artykułów naukowych i książek, wśród których najważniejsze to: Poetyka polskiej powieści dojrzałego realizmu, „Ta trzecia”. Problemy literatury popularnej, Pozytywistyczne parabole, Powieść i prawdopodobieństwo, Światy (nie)możliwe powieści, Radosne gry. O grach/zabawach literackich.