Komisarz Zakrzeński to człowiek czynu - wywiad z PM Nowakiem

10.08.2012

ZwB Ani żadnej rzeczy jest Pana debiutem kryminalnym. I to debiutem, by tak rzec, wystrzałowym. Trafił Pan do jednej z najbardziej prestiżowych serii kryminalnych w Polsce. Na dodatek jest Pan w niej pierwszym polskim autorem. Jak Pan się z tym czuje?

PM Nowak Nazwałbym moje odczucia mieszanką dumy i tremy.

ZwB A sam Pan czytuje skandynawskie kryminały? Albo w ogóle kryminały?

PM Nowak Oczywiście, skandynawskie, anglosaskie, włoskie, polskie, a zdarza się, że i chińskie. Praktycznie odkąd pamiętam, jestem wielkim fanem tego gatunku i każdy pobyt w księgarni wymaga ode mnie dużej dozy samokontroli.

ZwB Pokusa jest faktycznie duża. A jak już się Panu nie uda powstrzymać, to co Pan najczęściej kupuje? Którzy autorzy są dla Pana najciekawsi?

PM Nowak Jeśli chodzi o dzisiejszych autorów, z niecierpliwością czekam na nowe powieści P. D. James, która pisze rzadko, oraz Camilleriego, który pisze często, ale nie jest niestety odpowiednio szybko tłumaczony na polski. Rzuciłbym się na nowego Mankella. Ale lubię też po prostu przeglądać to, co jest na półkach w poszukiwaniu nieznanych mi pereł i oczywiście interesuje mnie to, co się dzieje w polskim kryminale.

ZwB Jakoś bardzo mało na Pana temat wiadomo, poza tym, że jest Pan językoznawcą i tłumaczem. Zdradzi nam Pan, co Pana pasjonuje jako człowieka?

PM Nowak Moja rodzina. Kryminały, ale o tym była już mowa. Klasyka powieści – na przykład Stendhal, Dostojewski, Turgieniew, Mann, Bułhakow, Garcia Marquez czy Vargas Llosa. Brytyjski humor – wszystko, co się wiąże z Monty Pythonem, ale także na przykład serial „Tak, Panie Ministrze”. Języki i językoznawstwo, ogólnie i w szczegółach, o których nie sposób tutaj opowiedzieć. Teoria ewolucji. Wielkie miasta, zwłaszcza Londyn. Piwo. Owoce morza. Czekolada.

ZwB Uff, sporo tego. A wyobraża Pan sobie zbrodnię dla tabliczki czekolady? Oczywiście, literacką zbrodnię…

PM Nowak Czemu nie... Ale czekolada lepiej by się sprawdziła w roli narzędzia zbrodni - zresztą była już tak wykorzystywana, przynajmniej w literaturze. Ja sam z pewnością potrafiłbym pochłonąć całą tabliczkę naszpikowaną cyjankiem potasu, zanim mój organizm zdążyłby się zaniepokoić.

ZwB Komisarz Jacek Zakrzeński – jaka to postać? Jaki typ detektywa? Tworzą z prokuratorem Wilkiem dość specyficzny duet…

PM Nowak Komisarz Zakrzeński to człowiek czynu, nastawiony na rezultat, a przy tym bardzo pewny siebie. Współpraca z innymi to nie jest jego mocna strona, chce po prostu robić swoje. Los styka go z prokuratorem Wilkiem, który sprawia wrażenie kogoś zupełnie nie na swoim miejscu – jest nieśmiały, wycofany i ma skłonność do skojarzeń, które na pierwszy rzut oka wydają się co najmniej dziwne. Różnią się więc od siebie bardzo i ich współpraca w śledztwie przedstawionym w Ani żadnej rzeczy... nie obywa się oczywiście bez zgrzytów, a może nawet jest jednym ciągłym zgrzytem. Ale rzecz w tym, że żaden z nich nie rozwiązałby tej sprawy sam – okazuje się, że potrzeba do tego zarówno nieustępliwości komisarza i oryginalnej inteligencji prokuratora...

ZwB A czy ma Pan swoje ukochane postacie kryminalne? Takie, które Pana inspirują w pisaniu.

PM Nowak Sherlock Holmes i doktor Watson, oczywiście. Inspektor Morse, ale nie ten z powieści, tylko z ekranizacji BBC. Poirot, znowu raczej ten z ekranizacji BBC. Columbo. Wallander. Montalbano. Major Downar. Nie, przepraszam, przy tym ostatnim się trochę zapędziłem...

ZwB Kryminały milicyjne mają dziś swój urok, ale to bardzo ciekawe, że wymienił Pan między innymi Morse’a i innych "klasycznych" detektywów. Kiedy zastanawiałam się, w którym miejscu na mapie kryminalnej umieścić Pana bohaterów, wydało mi się, że bliżej im akurat do klasycznego modelu brytyjskiego niż, dajmy na to, skandynawskiego… Jak Pan sądzi?

PM Nowak Z pewnością tak jest, bo to właśnie ten model najbardziej mnie pociąga. Może dlatego, że każdy kryminał jest chyba zawsze w jakimś sensie adaptacją tego modelu, nawet jeśli czytelnicy, a i sami autorzy, nie są tego świadomi. To trochę tak, jak z piłką nożną. Anglicy już od bardzo dawna nie dominują w tym sporcie, są raczej bardzo mocnym średniakiem – co zresztą jest dla nich źródłem narodowej traumy – ale to oni wymyślili reguły i dlatego do dzisiaj przy rzucie wolnym zawodnicy przeciwnej drużyny muszą się odsunąć na 9,15 metra. Idiotyczna odległość, chyba że się wie, że to ma po prostu być dziesięć jardów... Poza tym kryminał brytyjski to dla mnie taki „smak dzieciństwa”, bo moją przygodę z tym gatunkiem zaczynałem w podstawówce od lektury Conan Doyle’a, Agaty Christie i Joe Alexa (nie mając pojęcia o prawdziwej tożsamości tego ostatniego). Ale bliskie są mi też inne elementy tej kultury, choćby humor, o czym była już mowa powyżej... Więc kiedy czytam w recenzjach, że napisałem „klasyczny angielski kryminał”, to sprawia mi to dużo satysfakcji.

ZwB Wiemy, że powstanie (powstaje?) kolejna powieść z cyklu. Czego możemy się spodziewać?

PM Nowak Książka już powstaje. Komisarz Zakrzeński i prokurator Wilk znowu spotkają się przy śledztwie dotyczącym sprawy, która okaże się jeszcze bardziej zagmatwana i nietypowa. A ich współpraca nie okaże się ani na jotę łatwiejsza – innymi słowy, znowu to będzie jak pies z wilkiem, przepraszam, z kotem.

ZwB A przewiduje Pan spotkania z czytelnikami?

PM Nowak Są takie plany, ale na razie nie ma jeszcze konkretów.

ZwB Bardzo dziękuję za rozmowę.

PM Nowak Również dziękuję i pozdrawiam fanów Zbrodni w Bibliotece.

Wywiad przeprowadziła Jolanta Świetlikowska

PM Nowak (ur. 1977) – językoznawca, repatriant, tłumacz. Po latach tułaczki po świecie zamieszkał na warszawskiej Ochocie, by w pełni poświęcić się pisaniu. Ani żadnej rzeczy… to jego debiut powieściowy otwierający serię kryminałów o komisarzu Zakrzeńskim i prokuratorze Wilku. 

Recenzje Ani żadnej rzeczy... na Syndykacie Zbrodni w Bibliotece

KUP W KSIĘGARNI ZwB



 












 



Ta strona używa plików cookies
Korzystając z serwisu, wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się, czym są tzw.ciasteczka
i dlaczego wykorzystujemy je na naszej stronie. Zajrzyj na stronę polityka prywatności.