Kupiłam piękny notatnik i zaczęłam pisać - wywiad z Heather Gudenkauf

07.05.2010

ZwB Gratulujemy, Heather! Ciężar milczenia został nominowany do nagrody Edgar Award w kategorii najlepszego amerykańskiego debiutu. 

Heather Gudenkauf Dziękuję! Jestem tym bardzo podekscytowana. Fakt, że zostałam nominowana przez organizację zrzeszającą pisarzy, których podziwiałam od lat, to dla mnie wielki zaszczyt. Jako początkująca autorka cieszę się, że uznali moją książkę za interesującą – i mam nadzieję, że inni czytelnicy też tak ją ocenią.

ZwB Wiem, że mieszkasz z rodziną w miasteczku Dubuque, w stanie Iowa. Czy przypomina ono nieco Willow Creek, opisane w Twojej powieści?

Heather Gudenkauf Tak, mam wspaniałą rodzinę: męża i trójkę dzieci w wieku 14, 13 i 10 lat. Aha, jest jeszcze Maxine, nasza wyżlica niemiecka – ulubienica całej rodzinki. Dubuque to wspaniałe miejsce do życia: otoczone polami kukurydzy, lasami i urwiskami nad Missisipi. Sporo chodzę po okolicy, więc lasy wokół Willow Creek przypominają nieco moje sąsiedztwo. Dla potrzeb fabuły las w Ciężarze milczenia jest jednak dużo większy.

ZwB Jesteś nauczycielką. Lubisz tę pracę?

Heather Gudenkauf Uwielbiam pracę z dziećmi. Aktualnie jestem coachem wspierającym nauczycieli uczących czytania i pisania, ale wciąż od czasu do czasu pracuję z uczniami i sprawia mi to wielką radość. Bardzo miło spotkać po latach byłego ucznia i zobaczyć, na kogo wyrósł, wiedząc, że po trosze to także moja zasługa. To dla dzieci wybrałam właśnie pracę w edukacji i dla nich wciąż ją kontynuuję.

ZwB A kiedy postanowiłaś zacząć pisać?

Heather Gudenkauf Zawsze dużo czytałam, a w college’u zaczęłam prowadzić dziennik, ale nigdy nie myślałam na serio o zostaniu pisarką. Myśl, że powinnam zająć się pisaniem, zaczęła się rodzić powoli dopiero, gdy zostałam mamą trójki małych dzieci. Jako nauczycielka dzień po dniu, rok po roku zachęcałam swych uczniów, by nie bali się realizować wielkich marzeń. W końcu przyszedł czas, żeby wprowadzić tę myśl do własnego życia. Pewnego dnia po pracy kupiłam piękny notatnik i zaczęłam pisać Ciężar milczenia.

ZwB Jak wygląda Twój dzień pracy?

Heather Gudenkauf Jak dzień każdej pracującej matki. Rano budzę dzieci i wysyłam je do szkoły – to czasem wcale nie jest łatwe! Moja praca zawodowa polega na spotkaniach z nauczycielami i pomaganiu im w znalezieniu najlepszej metody, by uczniowie sprawnie czytali. Udzielam zawodowych porad, poszukuję pomocy naukowych i oceniam uczniów. Prowadzę też zajęcia wieczorowe dla nauczycieli, którzy chcą polepszyć swe umiejętności zawodowe. Jeśli chodzi o pisanie, robię to w każdej wolnej chwili, wczesnym rankiem, nocą i w weekendy.

ZwB A poza pracą? Jak spędzasz wolny czas, jakie masz hobby?

Heather Gudenkauf Moje największe hobby to czytanie. Uwielbiam uciekać w lekturę, kiedy tylko jest to możliwe. Czytam co wieczór przed pójściem spać i wtedy, gdy czekam na dzieciaki przed ich szkołą, bo i w samochodzie mam zawsze stosik książek. Dla zabawy ostatniej zimy nauczyłam się robić na drutach. Wciąż umiem tylko robić prostokąty o dziwnych proporcjach, nienadające się do niczego, ale relaksuje mnie to. Lubię też biegać i spacerować z psem, z naszą Maxine.

ZwB Skoro wspomniałaś o lekturach... Co najbardziej lubisz czytać?

Heather Gudenkauf Czytam wszystko, co wpadnie mi w ręce – literaturę sensacyjną, biografie, prozę współczesną i historyczną – ale w mojej domowej biblioteczce dominują kryminały. Znam wszystkie książki Jamesa Pattersona, Patricii Cornwell, Tess Gerritsen i Alexandra McCall Smitha. Lubię też książki Anity Shrave, Elizabeth Berg i Sandry Dallas. Moją ulubioną powieścią jest Moja Antonia Willi Cather. Czytam ją na nowo co roku.

ZwB Skąd wziął się pomysł na Ciężar milczenia?

Heather Gudenkauf Spacerowałam kiedyś po lesie i pomyślałam, jak straszne by to było, gdybym zabłądziła, a potem wyobraziłam sobie przerażenie dziecka, które by w tym lesie zgubiło drogę. To był początek tworzenia historii. Bardzo lubię czytać książki opowiadające o czymś z różnych punktów widzenia, więc postanowiłam, że w Ciężarze milczenia narratorami muszą być wszyscy główni bohaterowie.

ZwB Jak wyglądała praca nad książką?

Heather Gudenkauf Ponieważ jestem matką trojga dzieci i pracuję poza domem, piszę, kiedy tylko mogę. Najlepiej pisze mi się wcześnie rano, gdy cały dom jeszcze śpi, albo późnym wieczorem, gdy wszyscy poszli spać. Wykorzystywałam ten czas na solidną, niczym nieprzerywaną pracę nad książką. Kupiłam piękny notatnik i przez miesiąc lub nieco dłużej pisałam powieść ręcznie. W ten sposób mogłam pisać prawie wszędzie, gdy tylko nadarzyła się okazja. Później przeniosłam to, co napisałam, do komputera i kontynuowałam opowieść. Zawsze wiedziałam, w którą stronę akcja powinna zmierzać, ale oczywiście nigdy do końca nie udawało mi się iść tą zaplanowaną drogą.

Miałam spore szczęście, gdy zbierałam materiały do książki, bo spotkałam wspaniałego pisarza z Iowa, Donalda Harstada, który był niegdyś zastępcą szeryfa. Jestem mu wdzięczna, że znalazł czas, by usiąść ze mną i odpowiedzieć na wszystkie moje pytania dotyczące policyjnych procedur. Wiedza ta była mi potrzebna do stworzenia postaci zastępcy szeryfa Louisa.

ZwB W powieści jest kilka ważnych postaci, opowiadających o tym, co się wydarzyło w Willow Creek. Która z nich jest twoim zdaniem najważniejsza?

Heather Gudenkauf To niezwykle trudne pytanie, bo wszyscy oni są integralną częścią opowiadanej historii. Ale bez siedmioletniej Calli nie byłoby tej książki. To delikatna dziewczynka, ale jednocześnie taka, która nigdy się nie poddaje. Choć Calli to postać całkowicie fikcyjna, to jednak spotkałam wiele podobnych do niej dzieci, również znajdujących się w niesamowicie trudnej sytuacji i potrafiących stawiać czoło problemom z nadzieją i uśmiechem. Te dzieci, jak Calli, są moimi bohaterami.

ZwB A nad czym pracujesz teraz?

Heather Gudenkauf Moja kolejna powieść będzie o czterech kobietach i ich miłości do małego chłopca, porzuconego zaraz po narodzinach. Wciąż piszę tę książkę, więc nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale mogę powiedzieć, że to historia o niezwykle skomplikowanych relacjach rodzinnych i o tym, co znaczy być córką, siostrą czy matką.

ZwB No to czekamy na tę książkę z nadzieją, że i ona trafi kiedyś do polskich czytelników. Dziękuję, Heather, że znalazłaś chwilę, by z nami porozmawiać.

Wywiad przeprowadził Bibliotekarz


Heather Gudenkauf o Ciężarze milczenia 

Heather Gudenkauf, Ciężar milczenia - fragment

Obowiązkowa chwila ciszy - recenzja