Kryminały są najlepszym odpoczynkiem - wywiad z Barbarą Czarniawską

09.04.2010

ZwB Szanowna Pani Profesor, ponoć męczy Panią jedna zagadka związana z powieścią Chmielewskiej…

Barbara Czarniawska Owszem, bo szczycę się tym, że potrafię wyjaśnić każdą zagadkę kryminalną w powieści lub na filmie (za niewielką opłatą mogę wyjawić, kto był winny w filmie Michaela Haneke Ukryte, ale Klin Chmielewskiej przerasta moje talenty...

ZwB No to mamy zadanie dla czytelników ZwB. Jeśli ktoś wie, jakie jest wyjaśnienie zagadki we wspomnianej książce, proszę pisać (jakaś nagroda się znajdzie w redakcyjnej biblioteczce). Naprawdę zawsze rozwiązuje Pani zagadkę? Nie przeszkadza to Pani w lekturze?

B.C. Dokładnie odwrotnie: czasami muszę zajrzeć na koniec, żeby móc spokojnie czytać książkę!

ZwB Czyli podchodzi Pani do lektury bardzo osobiście, mocno się weń angażując. A pamięta Pani swoją pierwszą przeczytaną książkę? Zakładam, że to był kryminał ;-)

B.C. W pewnym sensie. Król Lear. Miałam 6 lat i potem nie mogłam spać przez tydzień, a moje lektury zaczęły być ściśle kontrolowane...

ZwB Założę się, że kontrolować się Pani jednak nie dała ;-) A jaki był Pani pierwszy przeczytany kryminał sensu stricto? Od razu wiedziała Pani, że to będzie Pani ulubiona lektura?

B.C. Nie pamiętam – pewnie jakaś Agata Christie. Ale nie, ja czytam również inne gatunki. Chyba dopiero, jak zaczęłam intensywnie pracować, to okazało się, że kryminały są najlepszym odpoczynkiem.

ZwB Co uważa Pani za warunek dobrze napisanego kryminału? Jakie musi mieć cechy?

B.C. To nie jest tak... smak poznaje się w jedzeniu – musi wciągać, i tyle. Oczywiście, można teoretyzować, ale łatwiej jest powiedzieć, które kryminały się podobają, a które nie...

ZwB No właśnie, już wiemy, że jest Pani czytelniczką Joanny Chmielewskiej. Słyszałam, że lubi też Pani książki Marka Krajewskiego. Co Panią w powieściach tych autorów uwodzi?

B.C. U Chmielewskiej humor i feminizm. U Krajewskiego męski szowinizm i historyczna etnografia Wrocławia.

ZwB Niezła rozpiętość. Ja zapamiętałam Całe zdanie nieboszczyka jako najśmieszniejszą książkę mojego dzieciństwa. Nigdy zaś nie myślałam, że faktycznie bohaterki Chmielewskiej są stosunkowo wyemancypowane. Ma Pani ulubioną bohaterkę Chmielewskiej?

B.C. To jest przecież zawsze swoista alter ego Chmielewskiej, kimkolwiek by nie była i jakkolwiek by się nie nazywała...

ZwB Wracając do Krajewskiego... jego powieści utworzyły u nas modę na kryminał miejski. Zna Pani na przykład powieści Lewandowskiego? Albo Wrońskiego? Podobają się Pani?

B.C. Nie, ale zaraz sprawdzę.

ZwB Polecam szczerze! Gdyby miała Pani wymienić dziesięć najważniejszych kryminałów 2009 roku, to byłyby…

B.C. Za trudne pytanie. Wydane w 2009 czy przeczytane przez mnie w 2009?

ZwB Wydane, wydane...

B.C. Sue Grafton U is for undertow, Andrea Camilleri La rizzagliata, William Boyd Ordinary Thunderstorms (thriller, ale "Time Literary Supplement" uważa, że należy do tej samej kategorii), Iain Pears Stone's fall (kryminal historyczny), Henning Mankell Kinesen i Den orolige mannen, Sarah Waters The little stranger (historyczna, graniczy z historią o duchach), Donna Leon About Face oraz The girl of his dreams, Håkan Nesser Berättelse om herr Roos, Patricia Cornwell Scarpetta, Kate Atkinson Where will there be good news?, Lindsey Davis Alexandria.

Ale oczywiście przeczytałam ich dużo więcej. Ciągle sobie przyrzekam nie kupować książek w twardych okładkach, tylko zaczekać na wersję kieszonkową, która zwykle przychodzi rok później. Ale potem zawsze sobie znajduję jakieś usprawiedliwienie: a to jest specjalna oferta, a to znowu wychodzi książka audio, więc nie będzie mi zajmować półek. Trzynaście wyjątków, aż mi wstyd...

ZwB Wielbiciele kryminałów lubią klasyfikować swoje typy, grupując je w określenia „kryminał francuski”, „kryminał rosyjski”, „kryminał angielski”. Każdy z nich kreuje określoną atmosferę, posługuje się własnymi tropami i motywami. Jaki jest Pani ulubiony typ kryminału? Który jest Pani najbliższy?

B.C. Angielski, zdecydowanie. W sprawie francuskiego robię wyjątek dla Fred Vargas (Frédérique Audoin-Rouzeau), ale absolutnie nie dla Simenona (nie lubię! gdyby jeszcze żył, mógłby się nauczyć od Krajewskiego, jak być interesującym szowinistą), rosyjskie zaczęłam czytać niedawno, ale z przyjemnością, tyle że Akunin to wariacje na temat kryminału angielskiego. Oprócz tego: Alicia Gimenez Bartlett (wspaniała, wszystkie kobiety powinny ją czytać obowiązkowo) i Manuel Vazquez Montalban z Hiszpanii (przepraszam, z Katalonii) i Andrea Camilleri z Włoch. No i noir amerykański: Hammett, Chandler, Paretsky i Grafton oraz kryminały skandynawskie: kiedyś Sjöwall i Wahlö, a teraz Mankell i Larsson.

ZwB O, bardzo się cieszę, że wymieniła Pani Akunina. Rzadko u nas na ZwB o nim wspominamy, ale jeszcze to nadrobimy. Jego książki zrobiły w Polsce, całkiem zasłużenie, karierę. Być może rzeczywiście dlatego, że w pewnym sensie to wersja kryminału angielskiego. Ale wydaje mi się, że umiejętnie dawkuje nam też rosyjskość. Nie sądzi Pani? Fandorin to dosyć specyficzna postać...

B.C. Dawkuje? Proszę Pani, on przekazuje potężne kawały historii kultury, ale również, w nowym Fandorinie, etnografii współczesnej. On i Umberto Eco to oddzielna grupa: teoretyków literatury, którzy piszą kryminały. Są one zawsze w pewnym sensie pastiszami, ale za to ile w nich (ukrytej) wiedzy.

ZwB W wielu swoich tekstach wysnuwa Pani analogię między pisaniem kryminałów a opisywaniem praktyki zarządzania, między detektywem a badaczem. Czy mogłaby Pani nam przybliżyć swoje poglądy na ten temat?

B.C. Proszę Pani, to są pobożne życzenia! Życzyłabym sobie mianowicie, aby nasze raporty naukowe były równie fascynujące jak kryminały, choć nie muszą traktować o zbrodniach.

ZwB Jednym słowem, pisze Pani o tej analogii, bo nudzi Panią styl pisania prac naukowych? ;-))) A tak serio, widzi Pani paralelę między pracą detektywa a na przykład badacza terenowego? Na czym one polegają?

B.C. Kłopot w tym, że ja znam pracę detektywa tylko z powieści detektywistycznych. Więc żeby czegoś nie palnąć, powiedziałabym ostrożniej, że widzę analogię między pisarzem powieści kryminalnych a badaczem terenowym. Pisarz musi przeprowadzić badania, zwłaszcza pisarz powieści kryminalnych, bo potem czytelnicy zasypują go listami w stylu, że przez to okno nie można byłoby przeleźć, a ta trucizna nie tak działa... Więc najpierw badania, a potem wyzwanie polegające na tym, żeby wyniki badań jak najlepiej opisać – i tu, niestety, pisarze powieści kryminalnych biją nas na głowę.

ZwB Którzy teoretycy kryminału według Pani najtrafniej opisują ten gatunek?

B.C. Umberto Eco (jeśli go można nazwać teoretykiem kryminału). U dobrych paru innych, zwłaszcza tych, którzy sami piszą, czuje się gorzką nutę zazdrości w komentowaniu.

ZwB O tak, Umberto Eco ma tę wspaniałą umiejętność, że i umie pisać, i wie, co pisze. Zresztą podobnie jak, może na trochę mniejszą skalę, Akunin. A wielcy nieobecni autorzy kryminałów na polskim rynku to według Pani…

B.C. Nie zauważyłam braków, ale ja staram się czytać książki w języku oryginalnym lub zbliżonym do oryginalnego.

ZwB No to inaczej... kogo by Pani poleciła nam przeczytać?

B.C. Kate Atkinson jest przetłumaczona, i uważam, że jest niedoceniana, natomiast Rankin jest przeceniany (oboje z Edynburga). Poza tym, jeszcze raz, Alicję Gimenez Bartlett!

ZwB A czy Pani przymierza się do napisania kryminału?

B.C. Nie, zupełnie nie. Ale chciałabym po przejściu na emeryturę zająć się tłumaczeniem kryminałów na polski. Najchętniej tłumaczyłabym Elizabeth Peters, ale już przetłumaczona...

ZwB Mam nadzieję, że uda się Pani ten pomysł zrealizować. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadziła J. Świetlikowska

 

Barbara Czarniawska - profesor zarządzania w Geteborskim Instytucie Badawczym na Uniwersytecie w Göteborgu w Szwecji. Członkini Szwedzkiej Akademii Nauk. Doktor honoris causa w Szkole Handlowej w Kopenhadze, Sztokholmie i Helsinkach. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, doktorat obroniła na SGPiS w 1976 roku. Visiting professor na wielu uczelniach europejskich i amerykańskich.

Współtwórczyni nurtu konstrukcjonizmu społecznego w teorii organizacji i zarządzania. Przedstawicielka nurtu metod jakościowych i interakcjonizmu symbolicznego, wykorzystująca storytelling oraz analizę narracyjną, a także teorię actor-network. Jako jedna z pierwszych zaproponowała wykorzystanie antropologii kulturowej w ujęciu interpretatywnym do badań korporacji, w książce Exploring Complex Organizations (1992). Autorka m.in. Writing Management (1999), A Tale of Three Cities (2002), Narratives in Social Science Research (2004).

 

Polecamy lekturę:

Zarządzanie, napisała Czarniawska, cz. 1 

Zarządzanie, napisała Czarniawska, cz. 2

Każdy naukowiec jest troszkę Sherlockiem Holmesem - wywiad z prof. Moniką Kosterą

Kryminały spod znaku kobiecości - wywiad z prof. Ewą Kraskowską

Gra z kryminałem - wywiad z prof. Anna Martuszewską