ZwB Jak zaczęła się Pani przygoda z pisaniem?
Juli Zeh Zaczęłam pisać, gdy miałam siedem lat. To nie była przemyślana decyzja – po prostu zaczęłam robić to, co dzieci lubią robić. Fajnie było opowiadać sobie historie.
ZwB Z wykształcenia jest Pani prawnikiem. Pomaga to Pani w pisaniu książek?
J. Z. Zaczęłam studia prawnicze nie z powodu zainteresowania, ale dlatego, że chciałam mieć “prawdziwy” zawód. Po szkole nie brałam pod uwagę zostania pisarką – to było raczej moje hobby. W trakcie studiów zaczęłam się interesować prawem, bo to przecież „lustro” życia społecznego. Czasami w tym, co piszę, stosuję pojęcia z praktyki prawniczej (np. związane z kwestiami sądowymi i prawem międzynarodowym) i rozważam filozoficzne pytania dotyczące tego, czym jest „dobro”, a czym „zło”, jaka jest różnica między moralnością a prawem i tak dalej.
ZwB Jak wygląda Pani praca jako pisarki?
J. Z. Nie mam ustalonego rytmu pracy, bo moje życie jest bardzo niespokojne i zmienne. W tym roku na przykład miałam wiele wystąpień, odczytów i spotkań, więc większość czasu spędziłam w pociągu i tam właśnie pracowałam. Kiedy jestem w domu, pracuję zwykle w nocy. W ciągu dnia nie potrafię się skoncentrować. Ludzie się dziwią, że tak mało pracuję – cztery godziny pisania dziennie to maksimum. Dwie zwykle wystarczają.
ZwB Mieszkała Pani w Krakowie. Opowie nam Pani o tym epizodzie?
J. Z. Przyjechałam do Krakowa studiować na Eastern European Studies. Początkowo moje życie w tym mieście było trudne, bo nie znałam języka polskiego, a angielski nie wystarczał. Niełatwo było znaleźć polskich przyjaciół bez znajomości ich języka. Ale wkrótce mój polski się poprawił i trochę łatwiej mi było się integrować. Dla mojego pisania to był bardzo produktywny okres. Ukończyłam wtedy swoją pierwszą powieść.
ZwB A zna Pani jakichś polskich pisarzy?
J. Z. Tak, oczywiście! Do moich ulubionych należy Olga Tokarczuk.
ZwB Kogo wymieniłaby Pani jako swoich ulubionych twórców kryminałów?
J. Z. Prawdopodobnie Edgara Allana Poe, bo pisał sensacyjne teksty na wysokim literacko poziomie. Ale lubię też szwedzkiego autora Stiega Larssona, choć jego książki są dość konwencjonalne.
ZwB A jeśli chodzi o literaturę niemiecką?
J. Z. W Niemczech niewiele się w tym temacie dzieje. Najlepszym – a może jedynym – interesującym autorem kryminałów jest Friedrich Ani.
ZwB Wróćmy do Pani twórczości. Skąd pomysł na Ciemną materię?
J. Z. Najpierw przyszedł mi do głowy pomysł na postać inspektora Schilfa. Odwiedził mnie niemal jako realna osoba i poprosił, żebym napisała o nim książkę. Ale nie wyjaśnił, skąd przybył. Nikt tego nie wie, bo ludzka wyobraźnia jest pełna tajemnic.
ZwB Jakby Pani opisała Schilfa i pozostałych głównych bohaterów swojej powieści?
J. Z. Schilf to facet po pięćdziesiątce, który wie, że wkrótce przyjdzie mu umrzeć. Próbuje więc uporządkować swoje życie, rozwiązując ostatnią sprawę. Sebastian i Oskar to fizycy, bardzo inteligentni, bardzo przystojni, osiągający wielkie sukcesy, ale o bardzo sprzecznych osobowościach. Kochają i jednocześnie nienawidzą się nawzajem.
ZwB Myśli Pani, że fizyka jest rzeczywiście domeną miłości?
J. Z. Jeśli coś jest zbyt skomplikowane i zbyt abstrakcyjne, by móc to zrozumieć, trzeba to pokochać.
ZwB Podobno Ciemna materia zostanie zekranizowana. Jakie są Pani oczekiwania dotyczące tego filmu?
J. Z. Mam nadzieję, że to będzie inteligentna produkcja.
ZwB Jak Pani sądzi, co jest największą wartością Pani książek?
J. Z. No nie wiem. Może to, że nie tylko odnoszą się one do losów pojedynczych ludzi, ale poruszają także kwestię kondycji całego społeczeństwa.
ZwB A nad czym Pani obecnie pracuje? Jakie są Pani pisarskie plany?
J. Z. Nie mam zbyt wielu planów. W tej chwili piszę sztukę teatralną. Nie wiem, co będę robić potem.
ZwB Lubi się Pani spotykać z czytelnikami swoich książek?
J. Z. Reakcje czytelników są bardzo ważne. Czytanie recenzji literackich nigdy nie da pojęcia, jak „normalni” ludzi odbierają książkę.
ZwB Więc przyjedzie Pani znów do Polski, by spotkać się czytelnikami?
J. Z. Teraz, po wydaniu Ciemnej materii, jest to bardzo prawdopodobne ;)
Wywiad przeprowadziła J. Świetlikowska
foto: © David Finck
Juli Zeh (ur. 1974) zaliczana jest do najciekawszych autorek niemieckojęzycznych. Ukończyła prawo, studiowała w Instytucie Literatury Niemieckiej w Lipsku. Pracowała m.in. w Nowym Jorku i Krakowie. Jej powieść Orły i anioły (W.A.B. 2004), nagrodzona w 2002 roku prestiżową German Book Award, została przetłumaczona na ponad dwadzieścia języków. Na polski przełożono także reportaż z pobytu autorki na Bałkanach – Cisza jest dźwiękiem. Podróż po Bośni (wyd. pol. 2004) oraz powieść Instynkt gry (W.A.B. 2007), która błyskawicznie dotarła na szczyty list bestsellerów w Niemczech i ukazała się w dwunastu krajach. W 2005 roku Juli Zeh została uhonorowana międzynarodową nagrodą dla młodych autorów – Per Olov Enquist Prize. Instynkt gry nominowano do Literackiej Nagrody Europy Środkowej ANGELUS 2008.
Prawa do ekranizacji Ciemnej materii kupiła wytwórnia X-Filme, producent filmu Biegnij, Lola, biegnij, a przekład powieści przygotowują wydawnictwa z szesnastu krajów, m.in. Czech, Danii, Francji, Włoch, Holandii, Rumunii, Szwecji, Turcji, Izraela, Anglii i USA.