Witajcie w Niebie!

07.09.2009

F. W. Dixon, Bracia Hardy. W oparach szaleństwa, przeł. przeł. J. Konieczny, W.A.B. 2009, s. 160 (seria z kotem).

W nasze ręce trafia właśnie kolejna książka spółki autorskiej kryjącej się pod literackim pseudonimem Franklin W. Dixon. Bracia Hardy. W oparach szaleństwa to drugi tom rozpoczętego w 2005 roku nowego cyklu przygód rodzeństwa Hardych zatytułowanego The Hardy Boys: Undercover Brothers. Jak dotąd liczy on sobie już prawie trzydzieści tomów. Pierwszą w serii było niedawno opublikowane w Polsce Śmiertelne niebezpieczeństwo.

Bohaterami cyklu powieściowego są bracia, Joe i Frank Hardy. O swoich przygodach opowiadają w trochę nietypowy sposób, na przemian. Tak więc akcję śledzimy, nie tyle patrząc na nią z różnych punktów widzenia, co oceniając ją i obserwując naprzemiennie oczami jednego z braci. Każdy z rozdziałów należy do innego chłopaka. 

Dynamiczna akcja, niesamowite sytuacje, wychodzenie cało z najgorszych opresji – to wszystko czeka na żądnych przygód czytelników. Czekają na nich Joe i Frank, młodzieńcy, którzy nie znają słowa lęk, umierają z nudów bez odpowiedniej dawki adrenaliny i uzupełniają się tak jak imię James uzupełnia nazwisko Bond.

Opowieść zaczyna się kolejną udaną akcją i oczywiście szybko pojawiającym się przed śmiałkami nowym zadaniem. Stawia je przed dzielną młodzieżą tajna organizacja AMPP (Amerykańska Młodzież Przeciwko Przestępczości). Tym razem chłopcy mają za zadanie rozpracować wspólnotę o jakże miłej nazwie Niebo. Nie jest to jednakże kolejna uduchowiona sekta religijna, a grupa nietypowych ludzi zjednoczonych pod skrajnymi hasłami ekologicznymi. Kieruje nią tajemniczy i charyzmatyczny przywódca, Arthur Stench. Głoszą oni hasła życia w harmonii z naturą, radykalnej ekologii, ucieczki od udogodnień technicznych i powrotu do natury. Sposobem realizacji tych idei mają jednak być nie tylko słowa i apele, ale i konkretne działania. Chłopcy szybko przekonują się, że Niebo nie stroni od gróźb, podpaleń czy bezpośredniego atakowania przypadkowych ludzi. W myśl jakże prostego hasła: szczytny cel uświęca wszelkie środki. Chłopcy starają się wkraść w łaski przywódcy wspólnoty i zweryfikować różne podejrzenia wysuwane wobec niego. Czeka na nich przygoda i niebezpieczeństwa, skwar pustyni i skrzętnie skrywane tajemnice wspólnoty. To jednak dla Joego i Franka chleb powszedni.

Książkę czyta się szybko, jest ona przeznaczona dla młodych czytelników lubiących wartką akcję. Fabuła jest mało realistyczna, przypomina trochę przygody Jamesa Bonda w wersji light, dla nieletnich. Akcja wciąga, specyficzne przygody i towarzyszący im humor mocno urozmaicają lekturę, która choć niezbyt wyrafinowana, spełnia swoją rolę: dobrej, lekkiej rozrywki dla młodzieży. Rozrywki jednakże niepozbawionej elementów edukacyjnych i moralizatorskich, ale w na tyle łagodnej formie, że nie powinna nikogo zrazić do lektury.

Damian Kopeć

 

Książek z kotem nie odkłada się na potem - wywiadzik z Natalią Sikorą, redaktorką serii z kotem

Franklin W. Dixon, Bracia Hardy. W oparach szaleństwa - fragment