Kluczem do zrozumienia teraźniejszości jest przeszłość

04.08.2009

G. Staalesen, Wokół śmierci, przeł. M. Sibińska, Gdańsk: słowo/obraz terytoria 2009, s. 398 (Terytoria Skandynawii).

Wokół śmierci to druga po Mordzie w Bergen powieść Gunnara Staalesena wydana po polsku. Obie pozycje należą do serii kilkunastu książek o Vargu Veumie – prywatnym detektywie, który doczekał się nawet kilku ekranizacji swoich przygód oraz strony internetowej, jednocześnie stając się w Norwegii bohaterem niezwykle popularnym, tak jak i jego twórca. W każdej książce z serii spotykamy go na innym etapie życia, ale bez zachowania chronologii wydarzeń – w ten sposób autor stale uzupełnia niezwykle barwny życiorys swojego bohatera, który z upływem lat dojrzewa i nabiera dystansu do niektórych spraw.

Gunnar Staalesen jest jednym z najważniejszych współczesnych pisarzy norweskich. Przypisuje mu się wprowadzenie realizmu społecznego do norweskiego kryminału. Autor w zasadzie posługuje się konwencją kryminału dla przemycenia swoich przemyśleń na temat funkcjonowania społeczeństwa. Jak sam przyznaje, bardziej interesuje go zbrodnia jako skutek wcześniejszych wydarzeń oraz wpływ przeszłości i powiązań środowiskowych na występek niż sam czyn przestępczy. Staalesen zaczął pisać już w wieku kilkunastu lat. Jego pisarstwo nie ograniczało się jedynie do kryminałów. Współpraca z teatrem zaowocowała powstaniem musicalu kryminalnego oraz komedii, stylem przypominającej teksty Agathy Christie. Prace przy operze kameralnej oraz wielu sztukach radiowych, a także powieść przygodowa dla młodzieży świadczą o wszechstronnym talencie tego pisarza. Niemniej to seria o Vargu Veumie przyniosła mu niezwykłą popularność, nie tylko zresztą w Norwegii.

Już na pierwszy rzut oka czytelnik dostrzeże podobieństwo głównego bohatera do Philipa Marlowe’a – postaci amerykańskiego detektywa stworzonej przez Raymonda Chandlera. Veum to w pewnym sensie outsider – żyje w społeczeństwie, ale nie razem z nim. Gdy bohatera zostawia żona, a w wyniku konfliktu z przełożonymi rezygnuje on z pracy w opiece społecznej, otwiera prywatne biuro detektywistyczne, by dalej pomagać ludziom, z tym że już na własną rękę. Niezłomność w dochodzeniu do prawdy, wyczulenie na problemy społeczne (wyraźne lewicowe poglądy „odziedziczone” po autorze) oraz słabość do pięknych kobiet i inteligentne, cięte uwagi z miejsca zapewniają mu sympatię czytelnika. Pod maską twardego i nierzadko chłodnego samotnego wilka kryje się niepoprawny i niepokorny idealista o ciepłym sercu – może właśnie tacy są Skandynawowie?

Wokół śmierci opowiada tragiczną historię Jana Egila. Varg Veum, pracując w opiece społecznej (na stanowisku odpowiadającym kuratorowi dziecięcemu), pierwszy raz spotkał Jancia (jak go nazywał), wtedy zaniedbanego i bezradnego trzylatka, w lipcu 1970 roku podczas interwencji domowej, która skończyła się odebraniem dziecka matce. Prawie cztery lata później odebrał go z pierwszej rodziny zastępczej, w której w tragicznych okolicznościach zginął ojciec. Wówczas w trakcie kilku miesięcy między Janciem a Vargiem, jego opiekunem, rozwinęła się bliska relacja, i to pomimo tego, że chłopiec od dawna wykazywał znaczne reaktywne zaburzenie umiejętności nawiązywania relacji. Gdy Jancio trafił do kolejnej rodziny zastępczej, Varg odszedł z pracy i rozpoczął działalność detektywistyczną, która przydała się przy kolejnym spotkaniu z chłopakiem – siedemnastoletnim już Janem Egilem.

Agresywny młodzieniec o skomplikowanej osobowości został bowiem oskarżony o podwójne morderstwo. Veum, starając się mu pomóc, poświęca się bez reszty szukaniu śladów, świadków i powiązań. Im głębiej kopie, tym bardziej niesamowite tropy odnajduje. Powoli układanka, której elementami są także zdarzenia z odległej przeszłości, zaczyna się składać w całość. Brakuje tylko jednego elementu – rzeczywistego sprawcy, a prywatne dochodzenie doprowadza Veuma jedynie do domysłów i hipotez, w zasadzie niepopartych twardymi dowodami. Wokół oskarżonego i związanych z nim wydarzeń narosła ciasna pajęczyna powiązań faktów z przeszłości z wydarzeniami aktualnymi, a także zamieszanych w nie osób. Historia coraz bardziej się gmatwa, ale uważny czytelnik powinien nadążyć za kolejnymi odkryciami Veuma. Ostatni element układanki poznajemy dopiero po kolejnych dziesięciu latach, gdy Jan Egil jest już niemal dorosłym mężczyzną, przepełnionym nienawiścią do całego świata.

Jednak w tej powieści nie sama intryga kryminalna jest najważniejsza. Staalesen opowieścią kryminalną posługuje się raczej jako sposobem, a nie traktuje jej jako cel. Jest ona poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie o to, w jaki sposób stajemy się ofiarami własnego środowiska, relacji rodzinnych i wydarzeń z przeszłości. Tak postawione pytanie w przypadku Jancia nie pozostawia złudzeń co do tego, czy istniała dla niego inna droga niż przegrane życie. Historie adopcyjne silnym piętnem odcisnęły się na jego losie. Autor ustami Varga Veuma zastanawia się więc nad skutecznością norweskiego systemu opieki nad dziećmi. Czy zawiódł cały system, który bezdusznie traktuje rodzinę, nie uwzględniając jej specyficznych uwarunkowań? Kto ponosi odpowiedzialność za tragiczny los chłopca?

Jako adoptowane dziecko z trudną przeszłością Jan Egil okazał się bombą z opóźnionym zapłonem. Może ta bomba nigdy by nie wybuchła, gdyby nie odpowiednie okoliczności. Śmierć jednak z upodobaniem podążała jego śladami, za każdym razem stawiając go w roli głównego podejrzanego. Autor pisze o śmierci jako o centralnym punkcie, wokół którego wszyscy krążymy, nie będąc w stanie wpłynąć na tok wydarzeń: „Wielu z nas krążyło nieubłaganie wokół tego samego chaosu, tego samego niepokoju, nie mając szansy, by się wtrącić i jakoś temu zaradzić. Wszyscy byliśmy satelitami śmierci” (s. 223). Ta fatalistyczna wizja ma tylko jeden koniec, bez happy endu dla tych, którzy zapewne nie zasługują na szczęście, bo śmierć i tragedia są ich przeznaczeniem.

Powieść Steelesena jest kryminałem z mocno zarysowanym tłem społecznym, albo, jak kto woli, powieścią społeczną z wciągającym wątkiem kryminalnym. Główni bohaterowie to ludzie z krwi i kości – książka opowiada niezwykłą historię, która przydarzyć się mogła zwykłym ludziom. Dialogi bohaterów zarówno pobudzają czytelnika do myślenia, jak i bawią niewymuszonym żartem oraz (także auto-) ironią. Realistyczny opis nawet najprostszych czynności, takich jak golenie czy jedzenie, uwiarygodnia całą historię. Przy tym wszystko dzieje się na tle przepięknej Norwegii Zachodniej, z którą autor jest związany od urodzenia. Zarówno przyroda, krajobraz, jak i pogoda występujące w Bergen i jego okolicy mają silny wpływ na nastrój książki.

Wokół śmierci jest godnym polecenia kryminałem, który obok czystej rozrywki przynosi intrygujące pytania o determinację ludzkich zachowań oraz skuteczność systemu pomocy społecznej. Autor starannie odrobił pracę z zakresu psychologii dziecka, dzięki czemu powieść nabiera niezwykłego realizmu. Przemyślana intryga osadzona w norweskich realiach, autentyczny język z solidną porcją humoru oraz ciekawe, krytyczne spostrzeżenia społeczne autora stanowią niewątpliwie mocny atut zarówno tej, jak i pozostałych powieści Staalesena, których lektura z pewnością nie jest stratą czasu.

Artur Pacyniak