Miłość to straszny stan

04.11.2008

Miłość to straszny stanK. Gacek, A. Szczepańska, Zabójczy spadek uczuć, Wydawnictwo Nowy Świat: Warszawa 2008, s. 304.

W polskiej literaturze kryminalnej wiele się ostatnio dzieje. Co znaczące, na kryminalną scenę z impetem i śmiałością zaczynają wkraczać pisarki. Poza niekwestionowaną królową polskiego kryminału, Joanną Chmielewską, znakomitą autorką mocnych i mrocznych thrillerów Ewą Ostrowską czy paroma innymi twórczyniami poprzedniego pokolenia, mamy do czynienia z nowymi wybijającymi się postaciami, które zaproponowały nam własne wersje kryminału. Mam na myśli Gaję Grzegorzewską (kryminał w tradycyjnym stylu) i Izabelę Szolc (miejski kryminał z wyrazistą komisarz bez złudzeń). W tym zdominowanym przez autorów-mężczyzn polskim świecie literatury sensacyjnej, mężczyzn - trzeba to podkreślić - piszących świetnie i podnoszących niezwykle wysoko poprzeczkę - powoli również kobiety zaczynają kreować własne postacie, intrygujące bohaterki i interesujące realia. Jak sądzę, ukazanie się na rynku polskim pierwszej powieści duetu Katarzyna Gacek & Beata Szczepańska stanowi pewnego rodzaju przełom. Te dwie autorki, dysponujące lekkimi piórami, wdarły się na listy bestsellerów w Polsce dzięki stworzeniu niepretensjonalnego, lekkiego kryminału w stylu Joanny Chmielewskiej. Kryminału dynamicznego, pełnego humoru i energii, lekkiego i zabawnego, którego fabułę pokrótce nakreślę.

Otóż w pewnym mieście żyły sobie dwie kobiety. Jedna romantyczna, naiwna i uczciwa aż do bólu. To Beata. Natomiast druga - Monika - energiczna, twardo stąpająca po ziemi, w draniu od razu rozpoznaje drania. Przyjaźnią się bezgranicznie, a łączy je przede wszystkim to, że są tak różne. W ich życiu niebawem wiele się zmieni. Beatka wychodzi za mąż za narzeczonego-marzenie. Pawełek jest przystojny, bardzo zakochany w Beacie, dba o nią i dąży do ślubu z niebywałym jak na faceta uporem. Ale... ale Monika podejrzewa, że nie chodzi mu o Beatę. Zauważa wiele sygnałów świadczących o tym, że romantyczny kochanek wcale taki romantyczny nie jest, a jego celem jest zgoła co innego niż piękna acz naiwna dziewczyna. Cóż, miłość to straszny stan, a zakochana Beatka świata poza narzeczonym nie widzi. Monika jednak nie zamierza dopuścić do zguby przyjaciółki i rozpoczyna śledztwo. Pytanie, dokąd ją ono zaprowadzi...

W materiałach prasowych wydawnictwa Nowy Świat o Zabójczym spadku uczuć jest szczera prawda. Piszę to z pełną odpowiedzialnością! To rzeczywiście porywająca książka, interesująca kobieca literatura, faktycznie pełna zaskakujących zwrotów akcji i humoru. Z jednej strony romantyczna i delikatna, z drugiej – skrywająca wiele mrocznych tajemnic. Świetna rozrywka! Obie panie na pewno zaskoczą nas jeszcze niejednym kryminałem i niejedną intrygą. Ich powieść ma służyć przyjemnej lekturze i funkcję tę doskonale wypełnia. Prorokuję, że dzięki obu paniom wiele się w polskiej literaturze kryminalnej wydarzy.

Bibliotekarka