W. J. Burszta, M. Czubaj, Krwawa setka. 100 najważniejszych powieści kryminalnych, Warszawa: Muza 2007.
Wojciech Burszta, Mariusz Czubaj i Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza sprawili, że wszyscy wielbiciele kryminałów oraz badacze literatury, dotychczas wstydliwie wypierający się swojej fascynacji kryminałem, mogą podnieść głowy i świętować. Oto ukazała się książka, która oddaje literaturze sensacyjnej należne jej miejsce. Oddaje, bo choć literatura ta od dawna króluje w domowych bibliotekach setek czytelników, mało się nią w Polsce zajmowano.
To wielka zasługa Krwawej setki, że z jednej strony ukazuje kryminał jako zjawisko kulturowe, a z drugiej kreuje literacko-publicystyczne spotkanie z nią, wprowadzając dynamiczny przekaz i przerywniki w postaci wywiadów z popularnymi autorami.
Przede wszystkim dowiadujemy się, że gatunek ten ma swoją historię, w której można wyodrębnić trzy etapy: Złoty Wiek Powieści Detektywistycznej, reprezentowany przez twórczość A. Christie, Dorothy Sayers, A. C. Doyle’a; czarny kryminał amerykański, tworzony głównie przez D. Hammetta, R. Chandlera, R. Macdonalda; oraz trzeci – rozproszenie powieści na subgatunki.
Ciekawie wyglądają analizy poetyki kryminału, autorzy opisują bowiem takie jej elementy, jak kreacja głównego bohatera, konstrukcja fabuły i świata przedstawionego, metagatunkowość (kryminały przecież żywią się kryminałami), schematy i wykorzystywane motywy.
Z satysfakcją przyjmujemy wskazanie kanonu gatunku i jego zaproponowaną hierarchię, opisy głównego nurtu oraz ciekawych niestandardowych rozwiązań. Wzbogacają te klasyfikacje interesujące spostrzeżenia, zabawne błyskotliwe określenia, wyrażające osobisty stosunek autorów do opisywanych książek, ich pasję literacką i zacięcie prawdziwych miłośników literatury kryminalnej.
Wielu może też potraktować tę książkę jako leksykon literatury, którą znać należy i którą warto przeczytać. A wskazań mamy aż 100! Mógłby ktoś powiedzieć, że część wytypowanych przez autorów książek wynika z subiektywnych ocen. Niemożliwe jest jednak stworzenie obiektywnej, dla każdego takiej samej listy istotnych lektur. I całe szczęście – dodam. To niesłychana zaleta Krwawej setki – wyczuwalny na jej kartach osobisty stosunek autorów do wymienionych tytułów zarówno w ich opisie, jak i klasyfikacji. Może zainspiruje to zagorzałych fanów literatury kryminalnej do tworzenia swoich „setek”?
Wszystkie wspomniane przeze mnie zalety Krwawej setki nie wyczerpują jej treści. Wartość książki Burszty i Czubaja wynika bowiem również i z tego, że literaturę sensacyjną czytają oni przede wszystkim antropologicznie. Widzą przemiany w kryminale, postaciach, które go zaludniają, miejscach, które są jego trzewiami, dużo szerzej niż uczyniłby to historyk literatury, badacz fikcji literackiej. Autorzy pokazują, w którym momencie bohaterowie kryminału przekraczają granice człowieczeństwa, jaki jest stosunek człowieka do innych ludzi, do siebie samego, opisują jego społeczne bytowanie. Przywołując poszczególne powieści, wskazują, jaki był kierunek rozumienia człowieczeństwa i jego istnienia w świecie kultury masowej, jej symboli i rytuałów. Pokazują nam, kim jesteśmy dziś i jakie procesy i zjawiska nas tworzą. To niezwykle cenna wiedza.
Zatem, wiwat antropologia kryminalna!
Bibliotekarka