Gdy sprawiedliwość jest po stronie bogatych

05.03.2010

L. Davis, Miedziana Wenus, przeł. K. Majchrzak. Poznań: Rebis 2009, 437 s.

Kolejne spotkanie z rzymskim detektywem Markiem Dydiuszem Falkonem dostarcza nowej porcji wrażeń i wzruszeń. Trzecia część cyklu kryminałów historycznych opisujących czasy cesarza Wespazjana (dotychczas ukazały się Srebrne świnki i Wykute w brązie) nie ustępuje poprzednim. Intryga wciąga i zaskakuje, emocje rosną, obserwacje i spostrzeżenia Falkona dotyczące mechanizmów życia społecznego są trafne i zabawne.

Tym razem Falko, zniechęcony i rozczarowany pracą u Wespazjana, przyjmuje prywatne zlecenie od nowobogackiej rodziny wyzwoleńców. Ma zapobiec przewidywanemu morderstwu jednego z jej członków, Hortensjusza, planującego małżeństwo z podejrzaną pięknością. Falko podejmuje się śledzenia narzeczonej, rudowłosej Seweryny, trzykrotnej wdowy. Wszystko wskazuje na to, że pozbywanie się mężów w celu zagarnięcia ich majątku to sposób na życie Miedzianej Wenus. 

Falko bada okoliczności, w jakich ponieśli śmierć wybrańcy Seweryny, i zdobywa pewność, że ma do czynienia z morderczynią. Kobieta jest nie tylko piękna, lecz również inteligentna i sprytna. Gdy potajemnie zamawia nagrobek u kamieniarza, Falko przypuszcza, że jest on przeznaczony dla kolejnej ofiary. Detektyw cieszy się, że rozwikłanie sprawy pozwoli mu zainkasować spore honorarium. Wynajmuje nowe czteropokojowe mieszkanie i ma nadzieję, że namówi swoją ukochaną Helenę – dumną senatorską córkę, przygnębioną po stracie ich nienarodzonego dziecka, aby się do niego przeprowadziła.

Tymczasem wydarzenia przybierają nieoczekiwany obrót. Hortensjusz zostaje otruty podczas domowego przyjęcia i trudno uwierzyć, że Seweryna zabiła go, nie czekając na ślub. Wizyta u niej sprawia, że Falkona ogarniają wątpliwości, w dodatku Seweryna, używając swego kobiecego czaru, wynajmuje go, aby znalazł zabójcę Hortensjusza. Falko wpada na nowy trop. Gdy popełnione zostaje drugie morderstwo, czuje się za nie odpowiedzialny.

Ryzykując życiem, detektyw znajdzie rozwiązanie zagadki. Wprawi go ono w przygnębienie i utwierdzi w przekonaniu, że „sprawiedliwość jest dla ludzi, których na nią stać” (s. 436). Nie podda się jednak, bo nie jest typem malkontenta, poza tym ma przy sobie kobietę, dla której zupełnie stracił głowę…

Przenosząc nas w czasy starożytnego Rzymu, powieść opowiada jednocześnie o uniwersalnych sprawach. Przekręty, na których bogacą się szubrawcy, nie dbający o życie zwykłych ludzi, nie są wyłącznie atrybutem przeszłości. Umiejętność utrzymania się na powierzchni bezwzględnego świata przy jednoczesnym zachowaniu w sobie wrażliwości wymaga odwagi i nieustępliwości. Skromny i przeciętny Marek Dydiusz Falko jest w gruncie rzeczy wnikliwym obserwatorem i osobą niezłomną. Opowiedziana przez niego historia dodaje optymizmu i podpowiada, że bez względu na cenę trzeba walczyć o swoje szczęście i miejsce w życiu.

Książka sprawia wiele niespodzianek, bawi, daje do myślenia, dodaje skrzydeł. Kreacje starożytnych bohaterów są żywe i naturalne. Tak jak i Rzym I w. n.e. – pełen kontrastów i sprzeczności. Tu wszystko się może zdarzyć. Byli niewolnicy zdobywają ogromną fortunę. Syn cesarza wprasza się na kolację do biednego detektywa. Łapówka umożliwia opuszczenie więzienia. Największe tajemnice może zdradzić… papuga! Słowem, na nudę nikt nie będzie narzekał, to pewne.

Aleksandra Stronka

 

Książki L. Davis na ZwB