Poniżej zamieszczamy relację naszej Czytelniczki z promocji najnowszej powieści Marcina Wrońskiego Komisarz Maciejewski. Kino Venus, która odbyła się w miniony piątek w Lublinie.
W sali konferencyjnej luksusowego hotelu Europa zrekonstruowano dawny posterunek policji z lat 30. ubiegłego wieku. Pewnie miejsce pracy komisarza Maciejewskiego wyglądało podobnie.
Właścicielem wyposażenia posterunku jest pan Kamil Zydlewski z Lubartowa, autentyczny policjant, w czasie wolnym historyk. Dodatkowo pasjonat, który o swoim hobby może opowiadać godzinami. Swoje eksponaty gromadzi już 6 lat. Rolę kierownika posterunku pełnił zaś Dariusz Wojtal. Goście mieli do wyboru: albo pismo o powołaniu w szeregi granatowej policji, albo decyzję o rozstrzelaniu. Wybrałam rozstrzelanie :) Po posterunku przechadzali się granatowi policjanci, więc całość wyglądała bardzo realistycznie.
Dlaczego hotel Europa? Bo w Europejskim regularnie bywał nasz komisarz i jego współpracownicy. Pili ponoć kawę z prądem. Niestety byłam w hotelu służbowo, więc o żadnym alkoholu mowy być nie mogło, po drugie alkoholu nie lubię, chociaż za kawą przepadam :)
Ojej! Zapominałabym o najważniejszym: kawa z prądem w barze hotelowym kosztowała 9 zł. Była to lavazza + 20 ml koniaku Napoleon. Wypytałam dokładnie :)
Marlowe