Val McDermid vs Ian Rankin

21.09.2010

Nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się właśnie powieść Val McDermid Gorączka kości. Warto przy tej okazji przypomnieć sobie spór między dwoma szkockimi mistrzami kryminału, jaki rozgorzał przed kilkoma laty.

Powieści kryminalne, testując granice kultury – jej krańce są także wyznaczane przez graniczne doświadczenia naszego ciała (być może nawet coraz częściej są tak wyznaczane) – stają się tym samym formą namysłu nad normami i tożsamością, a zatem: kulturową samoświadomością. 

Bywa, że refleksja ta przybiera formę ostrych polemik. Najgłośniejszą w ostatnich latach była dyskusja wywołana przez szkockiego autora kryminałów Iana Rankina, który zarzucił swojej rodaczce, Val McDermid, epatowanie czytelników okrucieństwem i ekstremalnymi scenami przemocy. No i zaczęło się.

Autorka Krwawiącej blizny odpowiedziała twórcy kryminałów o inspektorze Rebusie na łamach „The Independent”, uznając opinię Rankina za „wielce obraźliwą”. Pisarka wyraziła przy tym nadzieję, że głos jej kolegi po fachu, niewątpliwego autorytetu w dziedzinie kryminału i twórcy o światowym rozgłosie, „nie powstrzyma młodych Szkotów przed bardzo dokładnym opisywaniem przemocy”. Z nie skrywaną satysfakcją przytoczyła także początek powieści Mortal Causes, w którym jedna z postaci – z przestrzelonymi kostkami, kolanami oraz łokciami – zostaje porzucona gdzieś w zaułkach Edynburga. Książkę tę napisał, oczywiście, Ian Rankin.

McDermid rozszerzyła swoją replikę podczas festiwalu w Edynburgu w 2007 roku, zarzucając Rankinowi uprzedzenia na tle seksualnym. A przecież – dowodziła – nie jest tak, że najwięcej przyjemności z opisywania przemocy czerpią kobiety i na dodatek te, które są, jak sama pisarka, lesbijkami. „Czy kiedykolwiek słyszałeś o autorze powieści kryminalnych, który zostałby zapytany o to, jak czuje się jako mężczyzna piszący o przemocy? – pytała retorycznie. – Jest tu jakaś głęboka nieścisłość, tak jakby to było złe dla nas, kobiet, pisać o przemocy wyrządzanej kobietom. To tak jakbyśmy potrzebowały przyzwolenia, żeby móc pisać na ten temat”.

Mimo że Rankin powstrzymał się od komentowania oskarżeń o seksizm, my pozwólmy sobie na pewną ogólniejszą uwagę. Bohaterowie tego sporu nie dyskutują przecież ani o kwestiach warsztatu literackiego ani też, tak naprawdę, o przemocy. Obojgu chodzi o pewną wizję kultury. W przekonaniu McDermid sceny okrucieństwa opisują to, co w kulturze było kanalizowane i dławione – pokazują opresyjność męskiego świata i oddają głos kobietom. Krótko mówiąc, powieść kryminalna, eksponując kwestie genderowe, podejmuje tym samym problematykę globalną. [...]

M. Czubaj, Etnolog w Mieście Grzechu , Oficynka 2010, s. 310-311.